Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,

Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,

Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny

Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.

Cyprian Kamil Norwid „Opłatek”

Trzecia niedziela adwentu (15.12.), zwana Gaudete, to niedziela radości i światła, w której Kościół manifestuje radość z bliskiego nadejścia Zbawiciela, uosobionego w Bożej Dziecinie. W sposób wyjątkowy ten dzień świętowali mieszkańcy Koniewa i Siniechowa, składając najpierw swoje codzienne sprawy na ołtarzu i otaczając się wzajemną modlitwą podczas Mszy św. w intencji wszystkich wiernych w kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Koniewie, by potem spotkać się przy wspólnym stole
i w rodzinnej atmosferze dzielić się radością, miłością i nadzieją, których źródłem są nadchodzące dni Narodzenia Pańskiego.

Jak na wielu wigilijnych polskich stołach, również podczas spotkania opłatkowego w Koniewie zapłonęła świeca – Światło Chrystusa i jednocześnie wyraz solidaryzowania się z Wigilijnym Dziełem Pomocy Dzieciom. Fragment ewangelii wg Św. Łukasza odczytany przez księdza Proboszcza, na chwilę przeniósł zgromadzonych do Betlejem, by każdy mógł w duchu pochylić głowy nad ubogim żłobkiem, oddając cześć przyszłemu Zbawicielowi świata.

Wraz z białym opłatkiem, symbolem braterstwa, miłości, pokoju i pojednania popłynęły życzenia – przede wszystkim otwartości serc na potrzeby innych. Sołtys Krzysztof Czach wyraził nadzieję, że zapoczątkowany w sołectwie zwyczaj spotkania opłatkowego na dobre zakorzeni się wśród mieszkańców sołectwa, które jest jak jedna wielka rodzina. Do serdecznych życzeń dołączyła również Burmistrz Wolina Ewa Grzybowska, która swoją osobą zaszczyciła sołeckie spotkanie.

Odgłosom łamiącego się opłatka, towarzyszyły braterskie uściski oraz łzy radości i wzruszenia. Bo nic tak nie wzmacnia więzi między bliskimi sobie ludźmi, nic tak nie leczy zranień i nie pomaga wybaczyć zaległych sporów, jak ten biały, cienki chleb…

Zadbano o odpowiednią oprawę uroczystości. Oprócz tak ważnej strawy dla ducha, nie zabrakło na stole również licznych wigilijnych potraw. Rozmowom i wspólnemu kolędowaniu nie było końca.